#78 "Nowe początki" Aleksandra Rak

 "Strach jest jak choroba. Nieleczona rozwija się, pogłębia, aż w końcu zajmuje cały umysł i serce, nie pozwalając normalnie funkcjonować. Podsuwa obrazy, podsyca emocje, doprowadza do szaleństwa..."


Każda książka to nowa historia. Każda zapisana kartka staje się nośnikiem wyjątkowych treści, które mniej lub bardziej zapadają w pamięć swoim czytelnikom. Są książki, które w sercach i umysłach odbiorców na zawsze zajmują ważne miejsce, a ich bohaterowie nigdy nie są zapomnieni. Stają się namacalni, jak sąsiedzi, przyjaciele, rodzina.

Jeśli trafimy na taką książkę możemy nazywać się szczęśliwcami. Każdemu z Was tego życzę....


"Nowe początki" Aleksandra Rak



Klaudia, Patrycja, Martyna. Na ich siostrzanej więzi powstaje skaza, która podważa ich i tak trudną dotychczas miłość oraz poczucie rodzinnej jedności. Dziewczyny zdecydowanie są temperamentne, ale przecież każda dostała od życia nauczkę. Ich głównym i paradoksalnie wspólnym problemem są mężczyźni. Dziewczyny potrafią doradzać sobie nawzajem, ale we własnym życiu się nie odnajdują. 


Klaudia musi w końcu zmierzyć się z demonami przeszłości. Przepracować własne lęki, ponieważ staje się to warunkiem do walki o ukochanego. Musi też w końcu zdecydować, czy faktycznie kocha, czy jej zależy, ile jest skłonna poświęcić. 


Patrycja szarpana emocjami musi stawić czoło nowej rzeczywistości i określić się, jak bardzo uległa chce i potrafi być w związku. Kolejne spotkania z Sewerynem są szansą na decyzję, czego tak naprawdę chce od swojej przyszłości. Bo przeszłość dyktowała jej matka i były mąż. Pytanie, czy umie i chce być niezależna? 


Martyna. Zdecydowanie moja ulubiona postać tej książki. Postać, która początkowo bardzo mnie irytowała, ale z każdym tomem zyskiwała w moich oczach. Rozumiałam ją z każdą stroną lepiej. Czułam jej potrzeby, pragnienia i lęki. A było ich sporo. Zdecydowanie za dużo, jak na jedną, ciężarną bohaterkę. 




"Nowe początki" to historia o pragnieniach, lękach, obawach, odkrywaniu przeszłości, strachu przed prawdą, przyszłością, a nawet przed szczęściem. 

Ta trzecia część losów sióstr to zdecydowanie część odkrywająca wszystko, co do tej pory w owej rodzinie było przemilczane. Ale nade wszystko bohaterki mierzą się z demonami przeszłości, poznają prawdę o sobie, próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości i starają się być dla siebie oparciem. 


Niestety ta książka to też straty. Bardzo bolesne i rozrywające serce. Nie udało mi się nie uronić łzy. Autorka mocno potraktowała moje kruche, czytelnicze serce 💔. 


"Nowe początki" to książka, na której się nie zawiodłam. Postawiłam jej bardzo wysoko poprzeczkę, ale dała radę! Pióro Aleksandry Rak jest tak lekkie i przyjemne dla moich oczu, że przeczytam wszystko, co stworzy. 

Każdemu polecałam, polecam i nie przestanę. 

Ba! Czekam na więcej tak cudownych książek! 


Komentarze