#72 "Dziewczynka z ciasteczkami" Ewa Formella

Piękne gdańskie legendy oraz czasy II Wojny Światowej stały się tłem dla jakże wzruszającej i pełnej ciepła historii. Historii o miłości, przyjaźni, ludzkim wsparciu, wybaczaniu, dawaniu sobie i innym szansy na lepsze jutro, na lepsze życie.



O bohaterach książki można byłoby mówić dużo. Każdy z nich to barwna postać. Każdy charakterystyczny i odgrywający w książce ważną rolę, ale.... 

...Zosia skradła moje serce!

Mała, wygadana, pełna energii, radości życia, ufności. To ona nadaje fabule książki bieg i dynamizm. Mała Zosia w sobie wyjątkowy sposób łączy losy kolejnych lokatorów starej kamienicy sprawiając, że chce się im od nowa żyć. To za sprawą Zosi poznajemy kolejne gdańskie legendy oraz historie, które wypływają kolejno ze wspomnień Babci Krysi i Pana Weyna. Swoją drogą Zosia wielokrotnie rozbawiła mnie do łez. Cięte riposty, "długi język" i czasem brak zrozumienia całokształtu otaczającego ją świata stwarzały sytuacje zgoła komiczne.


Książka bardzo delikatnie wprowadza nas w atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Jednak brak w tym nachalności. Zdecydowanie czytając ją bardziej można odczuć aurę mroźnej, szczypiącej za policzki zimy. Święta stają się tutaj pretekstem do wspomnień, do spotkań, do wybaczania. Rodzi się nadzieja, radość życia i chęć do walczenia o nowe, lepsze dni. 


Jeśli jeszcze nie czytaliście nic "świątecznego" to zdecydowanie polecam. Książka ta to dobry wstęp do poczucia, że zbliżają się wyjątkowe święta, do obudzenia w sobie małego dziecka potrafiącego cieszyć się nawet z drobnych rzeczy. 


Dziewczynka z ciasteczkami 

Ewa Formella

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Filia


Komentarze