#58 "W płomieniach" Magdalena Szponar

 

24.03.2021 r. TAK TAK TAK to już dziś premiera książki "W płomieniach" Magdaleny Szponar! Skończyłam ją wczoraj czytać i muszę Wam powiedzieć, że ta historia była lepsza z każdą stroną. Odnosiłam wrażenie, że autorka czuła się z każdym napisanym słowem swobodniej i pewniej. A gdy już nabrała wiatru w skrzydła....zaczęło się dziać. W sumie im dalej tym więcej się działo. I to dla mnie ogromny plus. Uwielbiam książki z dynamiczną i nieprzewidywalną akcją. A w tym wypadku zdecydowanie nie mamy "zwykłego romansidła".



'W płomieniach' Szponar Magdalena 


Ta książka to lekkość słowa , siła uczuć

 i prawdziwa burza emocji. Rozwija się

 powoli, nieśmiało, aby w ostatnim słowie

 wstrząsnąć czytelnikiem.


Marta. Nieśmiała, pozbawiona pewności siebie, chyba nawet naiwna. Taka mała dziewczynka uwięziona w ciele dorosłej kobiety. Chwilami słaba, nie radząca siebie z przeszłością. Nie potrafiła rozliczyć się z demonami drzemiacymi w jej głowie i sercu. 
To bohaterka, która "zakłada buty" ofiary. Ona non stop potrzebuje wsparcia, pomocy, rady. Silne ramię Rafała okazuje się być tym, które jest w stanie udźwignąć ciężar jej rozrywanego przez skrajne emocje umysłu. Przy Rafale zaczyna się otwierać, zmieniać, chociaż owe zmiany to zaledwie małe kroczki w jej przemianie.

Może być wprawdzie chwilami irytująca, ale generalnie raczej wzbudza sympatię. Na szczęście ma u swojego boku Igę, która swoim temperamentem jest w stanie rozerwać przeciwnika na strzępy.

A Rafał? Rafał... chyba nie ma kobiety, która przeszłaby obok niego obojętnie. Moje pierwsze skojarzenie w jego przypadku to "zimny drań", "typowy kobieciarz". To taki przykład faceta, który pod wierzchnią warstwą bohaterstwa skrywa mroczne sekrety. Jego przeszłość przeraża chyba nawet jego samego. Rafał jest przy tym  bardzo samokrytyczny. Bardzo chce być lepszym człowiekiem, a mimo wszystko, gdy pojawia się adrenalina - czuje się najlepiej, jak ryba w wodzie...

Trzeba jednak wspomnieć, że Marta i  Rafał dzięki swojej relacji odkrywają "nowych siebie". W obojgu dokonuje się wewnętrzna przemiana. Marta staje się bardziej otwarta mimo że jej pruderyjność mocno ją ogranicza. Rafał natomiast walczy z uczuciami, przyzwyczajeniami i demonami przeszłości, które niszczą go z każdym dniem.

Czy znajdą wspólny język? Czy poznają swoje mroczne sekrety? Czy w tej relacji jest szansa na coś więcej niż tylko płomienny seks?

Zachęcam! Naprawdę szczerze polecam Wam lekturę tej książki. To zdecydowanie jeden z lepszych debiutów ostatnich miesięcy i jestem pewna, że zostanie doceniony przez szerokie grono czytelników.

Ja czekam z niecierpliwością na kolejną część "Bez powietrza", która wg. zapowiedzi wydawnictwa ma się ukazać już (albo dopiero 🙄) w wakacje! 


Wydawnictwo Szósty Zmysł 
Stron 321
Premiera 24.03.2021 r. 

W świetnej cenie kupisz tę książkę TUTAJ 

Komentarze