#38 "Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość" Jane Harvey - Berrick

"W życiu można uciec przed wszystkim z wyjątkiem samego siebie"
"Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość" Jane Harvey - Berrick


Witajcie!
Musicie mi wybaczyć moją nieszablonowość wpisów - jeśli czasem tu zaglądacie zdążyliście już zauważyć, że kolejne posty nie są typowymi recenzjami. Ba! Nigdy nimi nie miały być! A książka, o której dzisiaj Wam wspomnę jest zdecydowanie nieszablonowa, więc pasuje do mnie i do bloga idealnie!

"Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość" została przeze mnie porzucona, gdzieś w połowie lektury... z konieczności, bo wyjeżdżałam na urlop. Zabieranie jej mijało się z celem... przemierzanie wzdłuż i wszerz górskich szlaków zdecydowanie nie sprzyja bowiem czytaniu książek. Jednak chyba trochę miałam ochotę do niej wrócić i po kilku ciężkich dniach zatopić się w lekkiej, niezobowiązującej lekturze. A taka właśnie była w moim odczuciu ta książka...



Zastanawia mnie tylko to, czy ja się już starzeję, czy faktycznie momentami była trochę zbyt wulgarna jak na młodzieżówkę? Do grzecznych dziewczynek nie należę, ale przyznaję, że teksty, którymi raczyła nas w dialogach autorka były dla mnie wielokrotnie szokujące. Może to przez wyraźny kontrast między dwiema głównymi postaciami? Może w normalnych "warunkach" nie zwracałabym na to aż takiej uwagi? Główny bohater Daniel zdecydowanie był krzykliwy i niezależnie od tego, jak bardzo autorka chciała ukazać jego pozytywną stronę, naturę dobrego człowieka ocenianego przez pryzmat stereotypów - to on po prostu wulgarny był i miał niewyparzony język ;)

Czy to źle? No cóż. Mi to nie przeszkadzało. Jednak pewnie dla niektórych osób pewne słowa, stwierdzenia, czy opisy mogły okazać się wstrząsające... pytanie - jak daleko znajduje się granica Waszej przyzwoitości?


A wracając do stereotypów! 
Daniel to chłopak, który wychowuje się bez rodziców pod skrzydłami brata, który handluje narkotykami. Pozbawiony ciepłego domu, rodzinnego ciepła, bardzo inteligentny - studiuje, chce zdobyć dyplom. Od pierwszego dnia w nowej szkole buduje jednak dookoła siebie wysoki mur niedostępności - wszystko w nim krzyczy "nie zbliżaj się do mnie dla własnego dobra!". Strój, kolczyki, tatuaże, fryzura, motocykl, bójki, ignorowanie innych... ale jak łatwo się domyśleć jest na to wytłumaczenie. Ta skorupa niedostępności nie powstała bez przyczyny. Chłopak ma problem, a główna bohaterka Lisanne próbuje przebić się do świata Daniela i rodzącym się uczuciem pokonać przeciwności...



Książka ta to również kopalnia wiedzy na temat przyjaźni, sile rodzinnych więzi, miłości do muzyki, zakorzenionych głęboko w nas pasjach i pragnieniach, które nie umierają mimo trudności pojawiających się na naszej drodze.  
Książka ta to historia miłości trudnej, burzliwej, wybuchowej - takiej, która każdego dnia uczy nas czegość nowego, takiej, która wymaga siły i determinacji oraz wyzbycia się egoizmu, a skoncentrowania się na potrzebach drugiej osoby. 

Osadzona w świecie nastolatków opowieść mimo swej lekkości (poza gabarytami) zmusza więc do myślenia i refleksji. Jej zakończenie nie było, a może i nie miało być, zaskakujące. Dowiodło jednak, że miłość  - nawet ta młodzieńcza - może być bardzo dojrzała i obok porywów namiętności i pożądania może być czymś więcej niż tylko potrzebą zaspokojenia seksualnych żądzy...

Może robię się sentymentalna, może sama za bardzo zakochana? Nie wiem, ale pewne jest to, że to lekkie młodzieżowe romansidło wprawiło mnie w dobry nastrój. Mam ochotę na więcej... owe 600 stron... okazało się za krótką lekturą :)



Wydawnictwo NieZwykłe
Tytuł oryginału: Dangerous to Know & Love
Tłumaczenie: Mateusz Grzywa
Oświęcim 2018
Stron: 590

Jeśli jesteście ciekawi książki - wystarczy kliknąć w poniższe logo!



Komentarze

  1. Tak, to jest powieść na jaką czekałam. Tak jak wspomniałas te niecałe 600 stron okazało się za mało. I choć jest w niej trochę przekleństw i sporo seksu to mimo wszystko pokazuje, że miłość to nie tylko pociąg fizyczny ale troska , akceptowanie drugiej osoby taka jaka jest, nie sugerowanie się stereotypami, bo często przekonujemy się, że nasze opinie są mylne. Bycie że sobą na dobre i na złe.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz